Obchodzimy obecnie wyjątkową rocznicę. Mija właśnie sto lat, odkąd nasza Ojczyzna odrodziła się po wielu dekadach niewoli. Dzisiejszą wolność zawdzięczamy naszym przodkom, którzy z narażeniem życia i na przekór ościennym mocarstwom starali się przywrócić nasz kraj na mapę Europy.

Oprócz tych najbardziej znanych, których nazwiska upamiętniamy w nazwach ulic, placów czy szkół jest bardzo wielu, o których mówi się mniej, a którzy zdecydowanie zasługują, aby przywrócić ich zbiorowej pamięci. Do takich postaci zdecydowanie należy generał Tadeusz Rozwadowski.

https://i2.wp.com/bulaj.fregata.edu.pl/wp-content/uploads/2019/04/Rozwadowski2.png?resize=417%2C600

Nie jest to osoba całkiem zapomniana, ale nie stoi on dziś w pierwszym szeregu wraz z takimi patriotami, jak Józef Piłsudski, Roman Dmowski czy Ignacy Jan Paderewski, mimo że jego wkład w odbudowę i umacnianie II Rzeczypospolitej był ogromny.
Urodził się w 1866 roku w rodzinie, w której tradycja służby Ojczyźnie i walki w jej obronie istniała od stuleci. Jego przodkowie walczyli już pod Wiedniem, w powstaniu kościuszkowskim, listopadowym i styczniowym. Nic więc dziwnego, że młody Tadeusz wybrał karierę wojskowego. Ukończył gimnazjum we Lwowie, następnie Szkołę Kadetów Kawalerii w Hranicach oraz Wojskową Akademię Techniczną w Wiedniu. Podczas pierwszej wojny światowej, służąc w armii austriackiej, dzięki wielu sukcesom militarnym dosłużył się odpowiednika stopnia generała brygady. Zdaniem przełożonych, za bardzo dopominał się o los miejscowej ludności polskiej i ukraińskiej, dlatego 1 lutego 1916 roku został przeniesiony na emeryturę.

W odradzających się strukturach wojskowych niepodległej Polski, Rozwadowski znalazł się 25 października 1918 roku, powołany na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Miał swój udział w powstawaniu zalążków marynarki wojennej, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz kawalerii Wojska Polskiego. Po zdaniu dowództwa, brał czynny udział w obronie Lwowa przed nacjonalistami ukraińskimi. Jego nieugięta postawa w wielkim stopniu przyczyniła się do uratowania miasta. Następnie jako Szef Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu, miał duży wpływ na propagowanie sprawy polskiej na świecie. Między innymi dzięki niemu utworzono polsko-amerykańską Eskadrę im. Kościuszki i zacieśniono sojusz militarny z Rumunią. Z pewnością wielką pomocą w pracy za granicą była płynna znajomość aż pięciu języków obcych.

Do Polski wrócił w najtrudniejszym momencie wojny polsko-bolszewickiej. Powierzono mu stanowisko szefa Sztabu Generalnego.

Cechujący go niewyczerpany optymizm przydał się zwłaszcza w najczarniejszej godzinie, kiedy wydawało się, że nic nie jest już w stanie uratować dopiero co odrodzonej Polski. Jego decyzje o przegrupowaniu wojsk oraz śmiałe plany obrony kraju spowodowały serię spektakularnych zwycięstw. W krótkim czasie z beznadziejnej, zdawałoby się, sytuacji i głębokiej defensywy, wojska polskie ruszyły do kontrataku rozbijając trzy z czterech bolszewickich armii.
Po wygranej wojnie Tadeusz Rozwadowski nie spoczął na laurach. Był między innymi członkiem Kapituły Orderu Wojennego Orderu Virtutti Militari oraz angażował się w rozwój szkół kawaleryjskich.

Miał również duże osiągnięcia w dziedzinie rozwijania techniki wojskowej, a jego wynalazki znajdowały uznanie również w innych armiach europejskich.

W trakcie zamachu majowego stanął po stronie legalnie wybranych władz. Stawiając czynny opór wobec nadciągających buntowników. Po zamachu został aresztowany i uwięziony. Jego pogarszający się stan zdrowia dał przyczynę do licznych plotek co do jego otrucia. Zmarł 18 października 1928 roku w Warszawie. Zgodnie z wolą generała został pochowany pośród swoich żołnierzy na Cmentarzu Obrońców Lwowa.
Tak liczne zasługi i bogaty życiorys generała Tadeusza Rozwadowskiego ciężko streścić w paru zdaniach. Jako podsumowanie losów tego wybitnego Polaka niech posłuży cytat z wydanej rok po jego śmierci publikacji „Generał Rozwadowski”:
„Ojczyzna i Naród były najdrogocenniejszymi skarbami jego wzniosłego serca i ducha. Czciliśmy i kochaliśmy Go za tę Jego prawość i czystość uczuć i charakteru, podziwialiśmy Jego genialność i cnoty prawdziwego bohatera, a składając cześć i hołd Jego wiecznej pamięci, jesteśmy przekonani, że nie tylko Naród, ale i historia Rozwadowskiego zasług nigdy nie zapomni”.
Nieco jednak zapomniała…

Napisany przez Aleksander Robak