6 stycznia obchodzimy święto Trzech Króli, zwane Objawieniem Pańskim lub Epifanią. Myśląc o Trzech Królach, wyobrażamy sobie trzech mężczyzn w egzotycznych szatach, podążających za Gwiazdą Betlejemską. Kim byli naprawdę? I co to jest Gwiazda Betlejemska?

 

Zagadki Trzech Króli

W Ewangelii św. Łukasza znajdujemy taki opis:

„Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali, gdzie jest nowonarodzony król żydowski. Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon (…) Gwiazda, którą widzieli na Wschodzie szła przed nimi aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali (…) zobaczyli dziecię z matką jego Maryją, upadli na twarz i oddali mu pokłon i otworzywszy swe skarby, ofiarowali mu dary – złoto, kadzidło i mirrę (…)”.

Z tego fragmentu nie wynika wprost, że mędrców było trzech, nie wynika z niego też to, że odnaleźli Jezusa w stajni czy w oborze.

Nie wynika z niego również i to, że przybysze byli władcami czy królami, natomiast dowiadujemy się pośrednio, że byli to ludzie majętni, ponieważ świadczą o tym dary, które przynieśli. Jest to jednak jedynie wniosek, a nie bezpośrednia przesłanka.

Skąd zatem wzięły się nasze wyobrażenia o tym, jak wyglądali Trzej Królowie? Odpowiedzi dostarcza nam malarstwo okresu wieków średnich i powszechne w tamtym czasie dążenie do napełniania dzieł nie tylko malarskich, ale i literackich, symboliką. Liczba trzy to liczba trzech Osób w Trójcy Świętej, biblijny Noe miał trzech synów, a już średniowieczny świat wiedział o trzech najważniejszych rasach ludzkich na Ziemi, dlatego może jeden z Trzech Króli bywa przedstawiany jako czarnoskóry – oto cały świat, także pogański, składa hołd narodzonemu Synowi Bożemu.

A co z Gwiazdą Betlejemską? Mogło to być niezwykle jasne ciało niebieskie.

Obiekt wyraźnie widoczny na nieboskłonie. Dlaczego zatem dowiadujemy się o nim tylko z jednej z czterech kanonicznych ewangelii, a pozostałe o Gwieździe Betlejemskiej milczą? Dlaczego nie odnotowano jednoznacznie jej pojawienia się w innych źródłach? A może jednak takie zapiski są?

Owszem, są, współczesna astronomia może dokładnie odtworzyć wygląd nieba w danym momencie w przeszłości i w przyszłości. Wiemy zatem o rzadko występującej koniunkcji planet, którą mogli zainteresować się mędrcy. Wiemy też, ze źródeł chińskich, o komecie, która pasuje do biblijnego opisu, a także do średniowiecznych przedstawień Gwiazdy Betlejemskiej jako ciała niebieskiego z ogonem charakterystycznym dla komet.

Jest i trzecia hipoteza: wybuch supernowej w galaktyce Andromedy, zjawisko na granicy widzialności gołym okiem, pod warunkiem, że wiedzielibyśmy, gdzie patrzeć.

Żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, trzeba powiedzieć, że datę narodzin Chrystusa ustalono dopiero w VI wieku naszej ery na polecenie ówczesnego papieża. To, co uznajemy za początek naszej ery, rok „0”, nie zgadza się jednak z dokładnie ustaloną datą śmierci króla Heroda, tego samego, za panowania którego urodził się Chrystus według przekazu biblijnego. Skądinąd wiemy, że Herod zmarł w 4 roku przed naszą erą. A zatem owych nadzwyczajnych zjawisk na niebie, na które zwrócili uwagę mędrcy, należy szukać na kilka lat przed rozpoczęciem okresu zwanego naszą erą. Trochę to zawikłane, prawda? Kim zatem byli Mędrcy, skąd i kiedy przybyli? Te pytania wciąż nurtują naukowców i biblistów.

 

Artykuł ukazał się w Biuletynie Fregaty w grudniu 2018.

Grafika: Gwiazda Betlejemska Edward Burne-Jones

 

Napisany przez Bartosz Libuda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *