Ostatnio fascynuje mnie temat minimalizmu. Kusi wizja ogarniętego mieszkania, minimum rzeczy zawsze na swoich miejscach, uporządkowania w planach i marzeniach… Jednak minimalizm szerokim łukiem omija nasz księgozbiór. Ten pączkuje. Tyle się książek uzbierało, że zarzuciłam temat polecania, bo nie wiedziałam od czego zacząć. Jednak po przeczytaniu „Śnieżnej siostry”  stwierdziłam, że nie można milczeć o takiej perełce. Nawet jeśli Wigilia za pasem. Czas się kurczy, więc tak krótko kilka polecajek godnych owinięcia w szeleszczący papier i położenia pod choinką.

Grudniowa Polecajka

 

„Śnieżna siostra”

Grudniowa Polecajka„Śnieżna siostra” Mai Lunde, zilustrowana przez Lisę Aisato została podzielona na 24 rozdziały, tak aby czytać ją każdego dnia Adwentu. My nie wytrzymaliśmy, połknęliśmy naraz.  To wzruszająca opowieść o chłopcu, którego czekają bardzo smutne święta (i urodziny, bo przypadają w Wigilię). Julianowi w wakacje zmarła starsza siostra. Przygnębiający smutek czuć w każdym kącie jego domu. Rodzice sprawiają wrażenie zamrożonych. Jednak pojawia się promyk nadziei. A raczej mocne światło w postaci nowo poznanej dziewczynki. Hedvig to chodząca radość, nade wszystko kochająca Boże Narodzenie. Ta gadatliwa osóbka staje się szansą na przepracowanie straty i bólu i uratowanie świąt. Jednak Hedvig skrywa pewną tajemnicę, którą bardzo trudno jej wyjawić.

 

Grudniowa Polecajka

 

Grudniowa Polecajka

 

Przez niektórych „Śnieżna siostra” jest określana mianem skandynawskiej „Opowieści wigilijnej”. Pojawiają się w niej elementy nadprzyrodzone z pogranicza baśni. Autorka szczerze pisze o doświadczeniach utraty kogoś bliskiego. Dostarcza impulsu do rozmów o życiu i śmierci i wszystkiemu co z tym związane. Bez łez wzruszenia się nie obejdzie. Mimo, że książka jest dedykowana dzieciom, dorośli również będą poruszeni. Gwarantuję. A ilustracje? Dla mnie arcydzieła. Wręcz chciałoby się w nie wskoczyć. Barwy pięknie oddają emocje. Poprzez czerwienie i żółcie tak bardzo kojarzące się ze świętami  Bożego Narodzenia po czerń i szarość tak bardzo oddającą nostalgię i smutek. Ambrozja.

 

Grudniowa Polecajka

 

 

„Wigilia Małgorzaty”

Kolejną pozycją godną polecenia jest „Wigilia Małgorzaty” Indii Desjardins. Małgorzata to staruszka, która co roku Wigilię spędza sama. Z własnego wyboru. Święta z rodziną ją męczą. W ogóle wychodzenie z domu ją męczy. Kojarzy się z niebezpieczeństwami. Ręce się jej trzęsą, nogi poruszają się wolniej niż by chciała. Woli nie obarczać dzieci swoją osobą. Tak jest dobrze, tak bezpiecznie.

 

Jednak w tę Wigilię wydarza się coś co porusza ją do głębi i odmienia jej nastawienie do życia. „Tak bardzo bała się śmierci, że zaczęła bać się życia”. Myślę, że lektura warta uwagi, aby wciąż przypominać sobie o naszych rodzicach, dziadkach, o ich życiu. I uczyć dzieci wrażliwości i relacji z osobami starszymi.

 

 

 

 

Grudniowa Polecajka

 

Zupa

Nie wiem jak Wy, ale ja tęsknię za śniegiem. Za takim wymrożeniem na sankach, szaloną zabawą z rówieśnikami i powrotem do ciepłego domu pełnego zapachów. Namiastkę tego odkryłam w następnej książce. „Najlepsza zupa na świecie” Susanny Isern. To pozycja z kolekcji OQO wydawnictwa Tako. Osobiście mam słabość do tego zbioru. W większości to lapidarne teksty hiszpańskich opowiadaczy, którzy nie pozwalają zginąć baśniom. Krótka treść z pięknymi ilustracjami tworzą nierozerwalną całość. Może uda mi się kiedyś przedstawić Wam tę kolekcję.

 

 

Dziś o „Najlepszej zupie..” To nic innego jak przepis na przyjaźń i empatię oraz przykład co może powstać ze współpracy.

Jest zima, panuje śnieżna zawierucha. W samym środku lasu stoi ciepło oświetlony dom żółwia. W pewnym momencie zjawia się królik i zadaje pytanie czy może przeczekać u niego śnieżycę. Zostaje ciepło przyjęty przez gospodarza, który właśnie rozpoczął gotowanie zupy. Tak się świetnie złożyło, że królik ma przy sobie marchewkę.

 

 

I tak na kartach książeczki poznajemy kolejnych strudzonych wędrowców, którzy zostają przyjęci w gościnne progi. Oczywiście nikt nie przychodzi z pustymi łapkami. Na koniec okazuje się, że powstaje najlepsza zupa na świecie! A tajemnym składnikiem jest…Zobaczcie sami!

 

 

 

We mnie, oprócz apetytu na śnieżną zimę i rozgrzewającą zupę, ta lektura wzbudza tęsknotę za bliskimi, przyjaciółmi i niespiesznym wspólnym biesiadowaniem. Bez wątpienia ta książeczka ma w sobie urok.

 

A może wyjechać stąd…

Kolejny tytuł może zadowolić pasjonatów podróży. To „Podróżnicy. Wielkie wyprawy Polaków” Andrzeja Fedorowicza.

 

 

Na kartach tej książki poznajemy naszych rodaków, którzy mimo wielu przeciwności wyruszali w dalekie podróże obfitujące w wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Od średniowiecza po współczesność. Od wysokich szczytów górskich po bezkresne oceany. Poznajemy ich zmagania, ale i kreatywność w radzeniu sobie z przeciwnościami. Tony Halik, który wyruszył na wyprawę z żoną Pierrette i psem Walkym po dzikich bezdrożach Ameryki Południowej i Północnej. Z podróży wrócili już nie w trójkę a w czwórkę, bo po drodze państwu Halikom urodził się syn! Maurycy Beniowski uznawany nawet przez taką sławę jak James Cook. W pewnym momencie swej podróży został nawet królem Madagaskaru. Władek Wagner, Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy, Aleksander Doba i wielu innych! Książkę zdobią nietypowe, pełne żywych kolorów ilustracje autorstwa Zosi Frankowskiej i Jacka Ambrożewskiego.

 

 

 

Grudniowa Polecajka

 

 

and last but…

Grudniowa PolecajkaOstatnią bardzo ciekawą i emocjonującą pozycją są „Zagadki detektywistyczne” Victora Escandella. To gratka dla miłośników łamigłówek. Tutaj w bardzo ciekawej formule. Żeby je rozwiązać trzeba ruszyć głową posiłkując się w niektórych wyobraźnią a w innych logicznym myśleniem. Szare komórki będą szaleć! Zmagać się można samodzielnie, drużynowo albo w gronie rodzinnym. Dodatkowym atutem są zabawne rysunki i akcje toczące się w różnych miejscach (wśród włoskich mafiozów, na statku, na dworze sułtana czy w więzieniu).

 

Grudniowa Polecajka

 

Grudniowa Polecajka

 

Grudniowa Polecajka

 

 

A co do minimalizmu… na półkach z książkami nie zagości na pewno 🙂 Jednak inspiracją do rozważań na jego temat dostarczył mi numer 2/2020 (16) magazynu „Kreda”. Mimo, że jest z lutego wciąż łatwy do nabycia poprzez Empik lub na stronie www.magazynkreda.pl. I Wam go polecam!

Dobrych, błogosławionych Świąt! Koniecznie z chwilą lektury w ręku!!

 

 

Napisany przez Katarzyna Jankowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *