Co możemy zrobić, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na infekcje wirusowe lub złagodzić ich przebieg (w tym również koronawirusa)?

Moi Drodzy, myślę, że niejeden/na z Was odetchnął/ęła z ulgą, że już jesteśmy u progu wiosny i że wreszcie zakończy się sezon chorobowy. A tu taka niespodzianka: mamy pandemię oraz kwarantannę.

To co może nas uspokoić to fides et ratio. Nie będę w tym wpisie pochylać się nad niezaprzeczalnymi i niezliczonymi korzyściami posiadania prawdziwej i żywej relacji z Bogiem, ale skupię się na wiedzy, która oprócz wiary, może pomóc w uspokojeniu chaosu w jakim się znaleźliśmy. Do sedna!

Bóg nie zostawił nas samych w walce z chorobami, ale, jak mówi Pismo, ”dał  roślinność, by służyła ludziom” (Ps 104). Zacznę zatem od przeciwwirusowych substancji znajdujących się naturalnie w warzywach, owocach i ziołach. Nie bez powodu warzywa i owoce posiadają cudowny smak, zapach oraz barwy tęczy zachęcające nas, aby jeść je codziennie. Przymioty te nie tylko cieszą oczy oraz podniebienie, ale przede wszystkim stanowią nasz oręż w walce z różnymi chorobami, poczynając od zwykłych przeziębień, poprzez grypy, choroby cywilizacyjne a skończywszy na chorobach nowotworowych.

Moc zawarta w jedzeniu wspiera nasz układ odpornościowy

dzięki harmonijnemu współdziałaniu wielu naturalnych substancji. Dlatego zawsze lepiej na pierwszym miejscu sięgać po jedzenie niż po pojedyncze związki wyekstrahowane z roślin.

Za kolor, smak i zapach odpowiedzialne są substancje zwane flawonoidami. Wykazują one, zarówno w badaniach in vitro, jak i in vivo, działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwutleniające/antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, przeciwmiażdżycowe, spazmolityczne/rozkurczowe, moczopędne, detoksykujące, przeciwarytmiczne i uszczelniające naczynia kapilarne. Aktywność biologiczna flawonoidów jest przedmiotem zainteresowania lekarzy, naukowców oraz farmaceutów, którzy upatrują  w nich naturalnych leków w terapii różnych chorób. Udowodnione naukowo przeciwwirusowe działanie flawonoidów, które polega na ograniczeniu replikacji różnego rodzaju wirusów, w tym wirusa HIV, poprzez hamowanie aktywności białek i enzymów wirusowych. Flawonoidy zawarte w jedzeniu skutecznie utrudniają wirusom, po pierwsze, wnikanie do komórek, a po drugie, namnażanie się w nich. To tyle teorii.

A teraz jak to wygląda w praktyce.

Co jeść, aby dostarczyć sobie codziennie tych fenomenalnych substancji.

Zasada jest bardzo prosta: im bardziej kolorowo na talerzu tym lepiej! Im więcej warzyw i owoców zjadamy w ciągu dnia, tym zdrowiej! Im bardziej nasz talerz przypomina tęczę, tym więcej flawonoidów w naszym jedzeniu!

Kwercetyna to jeden z najbardziej rozpowszechnionych bioflawonoidów, blokuje on białka powierzchniowe wirusów oraz ich enzymy. Ze względu na zdolność do rozluźniania mięśni dróg oddechowych jest pomocna przy chorobach dróg oddechowych także przy zapaleniu płuc. Dodatkowo kwercetyna wykazuje zdolność do zwiększania ilości cynku w komórkach, a cynk hamuje namnażanie wirusów, w tym koronawirusów (działanie podobne do chlorochiny stosowanej obecnie w leczeniu COVID-19). Gdzie ją znajdziemy:

 

 

WARZYWA

OWOCE

ZIOŁA

INNE

KWERCETYNA

cebula, szczególnie czerwona

całe jabłka ze skórką

czarny bez

zielona herbata

 

brokuły

borówki, jagody

rumianek

zielone orzechy wł.

 

szpinak

pomarańcze

skrzyp

 

 

jarmuż

czarne porzeczki

owoce głogu

 

 

papryka, pomidory

żurawina

dziurawiec

 

 

kapusta

czerwone winogrona

 

 

 

Luteolina oraz katechiny mają podobne działanie przeciwwirusowe jak kwercetyna i możemy je znaleźć w:

 

 

WARZYWA

OWOCE

ZIOŁA

INNE

LUTEOLINA

pietruszka

cytryna

oregano

oliwa

 

seler naciowy

jabłka

rozmaryn

oliwki

 

marchew

wiśnie

szałwia

 

 

zielona papryka

winogrona

tymianek

 

 

brokuły

 

mniszek lekarski

 

 

 

 

mięta pieprzowa

 

 

 

 

WARZYWA

OWOCE

ZIOŁA

INNE

KATECHINY

bób

czerwone winogrona

 

zielona herbata

 

soczewica

jabłka

 

kakao

 

fasola

wiśnie

 

 

 

 

truskawki

 

 

 

 

brzoskwinie

 

 

 

 

śliwki

 

 

 

 

maliny

 

 

 

W skomponowaniu przepysznego i, co najważniejsze, przeciwwirusowego smakołyku, ogranicza nas jedynie nasza własna wyobraźnia.

Możemy skomponować smaczne smoothie Shreka lub jak kto woli Yody,

pamiętając żeby oprócz owoców (jabłka, banany, kiwi, mango, gruszki, pomarańcze, owoce jagodowe) dodać szczodrze jakąś zieleninę z naszej listy (jarmuż, natka, szpinak, seler naciowy), jeśli dodamy sok z cytryny, nasze pociechy nie powinny wykryć jej smaku. Kto lubi można jak najbardziej dodać awokado.

 

 

Sałatka z sosem winegret

to też dobry pomysł, żeby przemycić cenne składniki. Podstawą niech będzie różnego rodzaju zielenina do wyboru (rukola, pekińska, roszponka, sałata lodowa, botwinka, szpinak, mniszek lekarski, cykoria, rzeżucha), dowolne warzywa (np. pomidor, ogórek kiszony, papryka, marchew, burak upieczony), do tego jakieś pestki (słonecznik, dynia, sezam), cebulka, szczypiorek, orzechy, można dodać jakieś źródło białka  np. fetę, mozzarellę, posypać ugotowaną soczewicą czy fasolką. Taką dowolną kompozycję polewamy sowicie winegretem.

Z winegretem też możemy zaszaleć. Podstawą jest ocet (jabłkowy, balsamiczny, winny) i oliwa w w stosunku 1:3, sól, pieprz i miód do smaku. Aby zwiększyć przeciwwirusową moc sosu można dodać rozgnieciony ząbek czosnku, kawałek startego korzenia imbiru czy zioła np. prowansalskie (zawierają między innymi oregano, tymianek, rozmaryn), można dodać także odrobinę soku z cytryny.

Do sałatki możemy zaparzyć zdrową herbatę zieloną lub ziołową korzystając z naszej tabelki. A na deser kilka kostek gorzkiej czekolady min. 70% kakao.

Zachęcam gorąco do działania i eksperymentowania na własną rękę, jaki posiłek można skomponować, aby był dla naszego układu odpornościowego bombą przeciwwirusowych flawonoidów!

 

 

Napisany przez Magdalena Libura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *